czwartek, października 11, 2007

Z ducha Muzyki .... czyli Oczyszczenie



Kochany !
Song mnie ZABIL!
Zastanawialam sie jak dzis sie oczyscic troche wyjac
i ten song mnie poprowadzil wlasnie tam gdzie
trzeba! Bogowie JAK MI BRAK MUZYKI MARCIN!!!!!!!!!!!
JAK MI BRAK MUZYKI OD CIEBIE! ( Nietzsche wszak pisal o narodzinach tragedii (greckiej) z ducha myzyki).

Szukam teraz dostepu do samej siebie bo chociaz
jestem w blogo - stanie ( hehehe) to wcale go nie
mam a to przeciez najwazniejsze. Znajde, zawsze
znajduje, jak szukam ... choc to biblijnie moze
zabrzmiec.

Potrzebuje pisac ..... ale zeby pisac czuc
potrzebuje, Kaczico Ma!
Zycie, w procesie troche odziera niektorych z czucia
.... nieprawdaz?
A przeciez bez tego sie nie da ....... lsnic ..... ?
Prawda, nie da sie lsnic ?

Kochany,myslalam przez chwile o moim ojcu, moze on
wlasnie poszedl ta droga bez czucia, z jakiegos
powodu kiedys. Powiedzial mi przeciez, ze najbardziej
zaluje ze przestal medytowac a medytacja to
wspolodczuwanie ze swiatem i ze soba ......
Oczywiscie jesli medytacja jest Twoja droga ....

Muzyka pomaga czuc .... Ta piosenka
Dziekuje Za Nia Ukochany

4 komentarze:

marcin pisze...

Wyslalem Ci kolejny kawalek z tej plyty. Z tej Pieknej plyty, ktora zostala odkryta wlasnie teraz choc wiedzialem o niej juz dawno dawno temu. It's all about timing...

Sylwije pisze...

ja tez wlasnie wzslalam Ci songa, heheheheheh

R_2006AA pisze...

No ładnie ładnie jak się świat zmienia, jak nasza Sylwia dojrzewa.......Aż miło czytać

Sylwije pisze...

dziekuje r2006aa kimkolwiek jestes :)