czwartek, czerwca 19, 2008

ADA on the Road .... i WIELKI FESTYN USMIECHOW !

male zolte nozki po lewej stronie naleza do KOTA-LUSTERKA ...
Ada tuli rozowego misia,ktory wczesniej stal w rogu i czekal na swoja kolejke.






prawa raczka trzyma kota-lusterko !


Ada usmiecha sie do rybek !


u ha ha ha !



tutaj usmiecha sie do mnie! hurra!






male raczki wiruja, wiruja ...






wielki festyn usmiechow







gole,cudowne nozki ! i John tez przystojnie wyglada ...



18 czerwca czyli wczoraj .... Baby on the road .... there was a baby on the road ...... if you give this babe a ride sweet family will die ....Baby on the road ........

Wracajac z Warszawy,gdzie uczynilismy z Ady tez AMERYKANKE (WIZYTA W AMBASADZIE) zatrzymalismy sie na tzw. przydrozne karmienie ...

Ada wdrodze wspaniale sie sprawdza - zreszta wszyscy wspaniale sie sprawdzamy!



FATHERHOOD ....czyli Ojcostwo ........ spektakularne ale nie tak piekne, jak macierzynstwo ...




Zdjecia z serii: I've been zuczekd ( ZOSTALEM ZZUCZKOWANY) ...17 czerwca

Brak komentarzy: