poniedziałek, maja 19, 2008

ZAMEK W GOLUCHOWIE - czyli Ada pierwszy raz w drodze


Miniaturowi: John i Ada .... a w tle WIELKI zamek Czartoryskich ( przewodnik zamkowy nazwal Ade : mala ksiezniczka .... i przypomnial, ze Izabela Czartoryska - Pani Zamku nigdy dzieci nie miala .... )


Ada prezentuje swoj Stroj Specjalny ( prezent od Marcina) : Princess Ada




gilotyna ...?


mama sylwia corka lasu/ mother sylwia the daughter of the forest


"A co by bylo, jakby sie to drzewo teraz zamknelo ....? " - zapytal Pan Marek.
Kraina zdawala sie bowiem bardzo magiczna i bardzo zielona. Wiadomo od wiekow, ze w elfich krainach wszystko moze sie zdarzyc i ze zupelnie inaczej, duuuuzo wolniej uplywa tam czas ... Jeden dzien w elfiej krainie moze byc jak 5 lat w swiecie ludzi ....





Elfia Kraina czyli Park zamkowy


Kathleen, Marysia, John, Ada, Marek - uczestnicy naszej wyprawy :)


Chyba Ktos zakochal sie w drzewie i teraz je OBEJMUJE !




jedno z moich zdjec ulubionych


kolejne ulubione zdjecie




Pan Kamerzysta czyli John Gillis, a moze Zubr w przebraniu Johna .... hm ?


John przebrany za Zubra




Zakochani :)

Paparazzi!!!!




Wymarzony domek ...




Ada do nas macha !





Krajobraz z drzewem i bez drzewa ....






















Dziadek Marek i Aducha :)







Kaplica


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
okiem KATHLEEN

Kaczuszki w Kaliszu ( KwK)
Kalisz




Ada w chuscie, tuz przed zwiedzaniem komnat







Mamusia i Adusia i Pani Marysia :)


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
OKIEM MARKA BIGOSZEWSKIEGO


TUNGUS - pies Czartoryskich ;)



na moscie ...
happy happy people




Ada o madrym spojrzeniu ( jakby miala miec imie indianskie, to moze byloby takie ...)









draidycznie






pierwsze Ady przewijanie po dotarciu do Goluchowa.
Wyprawa trwala od 9:00 do 21:00 i nasza Ada spisala sie super dzielnie.

piątek, maja 16, 2008

spacerujac ....



Mam wielka ochote zeby duzo duzo napisac i teoretycznie mam tez sporo czasu ....
Bo duzo sie zadzialo w ciagu ostatnich trzech tygodni ....
Ale opisanie tego wymaga ... wyciszenia, odwrocenia sie do sciany i wypiecia na wszystko inne, a na to wlasnie, na to nie moge sobie pozwolic.

Jutro wycieczka do zamku w Goluchowie
http://www.zamkipolskie.com/goluc/goluc.html

pierwsza PODROZ Aduchy :)

Choc to nie moja pierwsza podroz i ja nie moge sie doczekac.

czwartek, maja 15, 2008

Babcia Kathleen


Ostatnia NIEDZIELA w Rokitnicy : Monika na hustawce :)


Piotrek, Monika i Filip - bardzo rodzinne zdjecie, mam ostatnio szczescie do sytuacji rodzinnych i pieknych :)





Ola


Marek Bigoszewski :)


(tutaj Tungus chowa sie pod stolem ;)











Babcia,Tata i Ada :)




Maria Bigoszewska i Ada Maria Gillis :)




sobota, maja 03, 2008

Stalo sie cos niewiarygodnie fajnego: zrobilo sie rodzinnie :)

Babcie i Wnuczki







Kuzyneczki: Jula i Ada









Dzis odwiedzila nas Mama, Bozka, Jula, Iza i Zbyszek i oczywiscie China, wybralismy sie na RODZINNY do parku "Strzelnica" spacer :) A tam slonce i milo




Nasza Milosc Najwieksza - Aducha ! (wczoraj)


HELLOO!


Moja Dziewczynka skonczyla 2 maja MIESIAC :)